Aktualności

22 września 2018 11:18 | Aktualności

ZIELONA SZKOŁA W JANTARZE

W dniach 17 – 21 września 2018 roku klasa II HO i klasa II MB oraz kilkoro uczniów klasy III MB naszego liceum wraz z opiekunami wybrali się na wycieczkę do Jantaru. Miejscowość ta położona jest nad morzem w okolicach Gdańska. W drogę wyruszyliśmy w poniedziałek o godzinie 8:00. Po kilku godzinach jazdy zatrzymaliśmy się w Malborku, by zwiedzić Zamek Krzyżacki. Na miejscu czekał na nas przewodnik, który oprowadził nas po zamku, a także przekazał nam wiele ciekawych informacji na temat powstania tego obiektu i obyczajów rycerskich. Spacerując, podziwialiśmy piękną architekturę zamku oraz wygląd jego wnętrza. Po zwiedzeniu zamku udaliśmy się w dalszą drogę i dojechaliśmy do ośrodka wczasowego Kameleon, w którym się zakwaterowaliśmy. Następnie na stołówce czekał na nas ciepły posiłek, po którym poszliśmy na plażę, aby zobaczyć zachód słońca. Widok był niezapomniany, a wśród zgromadzonych było słychać, że musimy przychodzić codziennie na plażę, by móc zobaczyć zachód słońca, gdyż każdego dnia wygląda on inaczej. Następnego dnia mieliśmy okazję doświadczyć żywej lekcji historii, gdy zwiedzaliśmy niemiecki obóz zagłady Stutthof w Sztutowie. Tam przewodnik opowiedział nam w jaki sposób więźniowie tego obozu się w nim znaleźli i jak potoczyły się ich losy. Ich życie było koszmarem, każdego dnia byli zmuszani do bardzo ciężkiej pracy, byli zaniedbani, często chorowali, a niektórzy nie zdołali pokonać choroby i umierali, byli katowani, bici, głodzeni i pozbawieni wszelkich praw. Słysząc te słowa niejednej osobie zakręciła się łza w oku. Po chwili zadumy i przybliżeniu historii naszego kraju wsiedliśmy do autokaru i wróciliśmy do ośrodka. Na miejscu zjedliśmy obiad, po którym udaliśmy się na basen, który znajdował się niedaleko ośrodka. W trakcie godzinnej kąpieli wszyscy świetnie się bawili. Po rekreacji na basenie, wróciliśmy do ośrodka, zjedliśmy kolacje i po chwili dla siebie udaliśmy się na spacer nad morze, oczywiście w celu podziwiania pięknego zachodu słońca. Plan na trzeci dzień wycieczki również był wypełniony wieloma atrakcjami. Pierwszą z nich było zwiedzanie Muzeum Bursztynu w Stegnie. Tam pełen dobrego humoru przewodnik powiedział nam kilka słów na temat bursztynu – gdzie można go znaleźć, jaka jest jego wartość, jakie są jego gabaryty. Zaskoczeniem dla nas było to, że bursztyn można znaleźć również w naszym województwie w mieście Bełchatów, a konkretnie w Kopalni Węgla Brunatnego w tejże miejscowości. Miłym akcentem naszej wizyty w muzeum było to, że pan przewodnik w zabawny sposób zadawał nam zaskakujące pytania, a w nagrodę dostaliśmy bursztyn. Po południu nastąpiło przejście ścieżką ekologiczną na Wielbłądzi Garb – najwyższy szczyt na Mierzei Wiślanej. Na szczycie znajdowała się wieża widokowa, na którą weszliśmy, aby podziwiać morze z innej perspektywy. Widok był przepiękny. Później nastąpiła kolejna wspinaczka, tym razem na latarnię morską w Krynicy Morskiej. Było to nie lada wyzwanie, a dla niektórych przerażenie, ale pokonaliśmy swój lęk i weszliśmy na sam szczyt. Było warto, ponieważ widoki zapierały dech w piersiach. Po wspinaczkach wymagających poświęcenia wróciliśmy do miejsca naszego zakwaterowania. Gdy nadszedł czwarty dzień wyjazdu pojechaliśmy do miejscowości Kąty Rybackie, by tam zobaczyć uroki Rezerwatu kormoranów i czapli siwej. Był to dla nas przyjemny, a zarazem poszerzający naszą wiedzę spacer po lesie. Kolejnym punktem wyjazdu było zwiedzanie Muzeum Zalewu Wiślanego. Tam mogliśmy zobaczyć statki oraz sprzęty rybackie. Wieczorem odbyło się ognisko. Usiedliśmy razem, zjedliśmy kiełbaskę. Było wesoło i panowała miła atmosfera. W ostatnim dniu wycieczki, po śniadaniu, spakowani wyruszyliśmy w drogę powrotną. Jadąc, nasi uczniowie zaprezentowali swoje umiejętności wokalne, które umiliły nam podróż. Po drodze zwiedzaliśmy Toruń. Tam, przechadzając się po malowniczych uliczkach, było czuć zapach toruńskich pierników, bez których z tego miasta się nie wyjeżdża. Widzieliśmy dom, a także pomnik wielkiego polskiego astronoma Mikołaja Kopernika. Idąc dalej zobaczyliśmy Krzywą Wieżę, pomnik księcia grającego na skrzypcach, którego otaczały żaby, gdyż to on uratował miasto od plagi żab i w nagrodę dostał za żonę córkę tutejszego burmistrza, pomnik pieska Filusia, którego właścicielem był profesor Filutek oraz osiołka, który dawniej służył do wymierzania kary nieposłusznym rycerzom. Po zakończeniu zwiedzania udaliśmy się w drogę powrotną. Tak przebiegała wycieczka, którą zaliczamy do bardzo udanych!

Przeczytano: 28 razy. Wydrukuj|Do góry